Polacy wolą leczyć się PO SWOJEMU. Za bardzo UFAMY REKLAMOM?

Top wideo

Polacy coraz częściej leczą drobne dolegliwości samodzielnie, jednak robią to z rozwagą. Kupując po raz pierwszy lek bez recepty, konsultują się z farmaceutą. Często też sięgają po sprawdzone leki, opierając się na własnych doświadczeniach.

Statystyczny Polak przyjmuje rocznie 35 tabletek przeciwbólowych w stosunku do 95 tabletek witaminowo-mineralnych w kategorii suplementy diety.

35 procent pacjentów deklaruje jednak, że zawsze, kiedy nie znają jeszcze danej substancji i nie mają doświadczenia z danym lekiem, konsultują swoją decyzję w aptece. Dopiero przy kolejnych zakupach, kiedy już mają dobre doświadczenie, wiedzą, jak go stosować, wtedy też biorą pod uwagę reklamę, konsultację z przyjacielem czy znajomym oraz materiały reklamowe i  informacyjne o leku.  

Źródło: Newseria Lifestyle

Źródło zdjęć: Shutterstock

 

Komentarze (11)

Piter 08.01.2015 11:48 Zgłoś
Jeżeli chodzi o moje problemy zdrowotne i państwową służbe zdrowia to: poszedłem do lekarza, bo w rodzinie było dużo nowotworów, co pokolenie to cos komuś dolegało, zwyczajnie poprosiłem o skierowanie na jakieś badania w tym kierunku, ale że nic mi nie dolegało w zasadzie to nie dostałem skierowania tylko ochrzan za "zajmowanie czasu", poszedłem zrobiłem prywatnie w monogen life i z wynikiem poszedłem do lekarza - i nagle się okaząło, że powinienem miec częste badania ze względu na podwyższonego ryzyko choroby. Szkoda, że od początku tak być nie mogło, a jak o tym wspomniałem to lekarz się wyparł, że niby nic mu nie mówiłem.
Gość 18.12.2014 22:54 Zgłoś
ja wole zapobiegac niz leczyc. zdrowa dieta, naturalne lekarstwa. u mnie takim jest miód - najbardziej lubimy lipowy z Bartnika Mazurskiego! dzięki temu baaaadzo rzadko chorujemy!
Gość 18.12.2014 09:58 Zgłoś
I tak praktycznie 99% lekow jest 100% platnych nawet na recepte ,to po ki ciul mi lekarz?
Gość 18.12.2014 09:53 Zgłoś
Nie leczą się sami- przeziębiłem się i dzwonię do przychodni, słyszę że termin przyjęcia za 5 dni- to albo szlag mnie trafi albo idę do apteki i kupuję coś z porady farmaceuty. I proszę nie mówić że Polacy leczą się sami.
Gość 17.12.2014 23:07 Zgłoś
jasne ze nie ufam ja sama mam doswiadczenie ze kombinuja z lewymi zaswiadczeniami jak bym chciala to juz dawno bym rozglosila sprawe jedna,i wygrala bym w sadzie,z lekarzem nie mial by zadnych podstaw wydal zaswiadczenie o zdolnosci do pracy osobie z pierwsza grupa inwalidzka,ktora mial ztego tytulu,rente,do pracy fizcznej,gdzie bron boze nie mogla fizycznie pracowac dokumenty by swiadczyly o tym i kazdy sad by przyznal racje po za tym 5 razy robie badania u innych lekarzy,zeby potwierdzic,czy wyniki sa zgodne z poprzednimi
Gość 17.12.2014 17:06 Zgłoś
Nie powiedziałbym, że ufamy reklamom. Raczej nie ufamy lekarzom i publicznej służbie zdrowia.
Gość 17.12.2014 03:56 Zgłoś
jak mozna brac pod uwage reklame skoro reklama z zalozenia jest jednym wielkim szwindlem?!
Ylan 17.12.2014 01:24 Zgłoś
złapałeś syfa, to że zmiana na fiucie znikła nie znaczy że wyzdrowiałeś. Syf wlazł głębiej, ty jesteś zakaźny, a twoje narządy wewnętrzne będzie powoli zżerać choroba. Jedyne z czym się zgodzę to opinia o Arłukowiczu. To najgorszy minister zdrowia III RP. Jego "pakiet onkologiczny" będzie katastrofą. Nie da złotówki więcej na specjalistów i badania, ale zatrudni kilkuset !!! "koordynatorów" czyli urzędników z zerową odpowiedzialnością... wydał już kilka mln zł na badania, a lekarz patolog za rozpoznanie czy w tkance jest rak czy nie, nadal dostaje 5 zł...
Ość 17.12.2014 00:01 Zgłoś
„Podręcznik Chorób Zakaźnych i Pasożytniczych” Państwowe Wydawnictwa Lekarskie pod redakcją prof. Zdzisława DZUBKA, W-wa 1996: „Grypa str.196: Leczenie; grypa jest chorobą samoustępującą, wystarcza leczenie objawowe. Leżenie w łóżku. W przypadku dolegliwości bólowych podawanie salicylanów [czyli pospolitej aspiryny, polopiryny, Asprokolu, Calcipryny] W przypadku kaszlu stosuje się leki przeciwkaszlowe. Należy pamiętać, że grypa nie jest wskazaniem do podawania osłonowego antybiotyków”.
olo 16.12.2014 21:53 Zgłoś
jak lekarze dbają tylko o stan kasy za badanie nie zdrowie pacjenta, to co się dziwicie?
Gość 16.12.2014 21:48 Zgłoś
To PO kiego ch.ja są lekarze? Dla przykładu;załapałem syfa czy coś POdobnego i co...idę do farmarceutki pokazuje chorego fiuta następnie szybka lecę do lekarza rodzinnego po skierowanie i PO raz kolejny fiut na wieszku-dobrze doatałem skierowanie do dermatolga(na prośbę)i PO raz kolejny fiut na wierzchu-sam się już od takiego wietrzenia i czasu wyleczył! tak samo z oczami coś mi wpadło(nie laska) do oka to najpierw do rodzinnego (jak ma jeszcze limit!) to z łaski wystawi mi skierowanie do specjalisty!!!??? Arłukowicza całkiem POpier..liłoi!!!! Sąd i wyrok śmierci-natychmiast!!!