Ponad połowa Polaków cierpi na syndrom poniedziałku. Stres zaczyna się już w niedzielę

Top wideo

Blisko dwie trzecie Polaków stresuje się przed pierwszym dniem tygodnia w pracy. Syndrom poniedziałku objawia się spadkiem formy psychicznej oraz brakiem energii, a daje o sobie znać w niedzielę.

Według naszych badań 65 proc. użytkowników cierpi na syndrom poniedziałku, czyli spadek formy mentalnej i energetycznej przed pierwszym dniem w pracy. Tylko 22 proc. z nas twierdzi, że nie ma takiego problemu. Wielu z nas syndrom poniedziałku, czyli tzw. sunday night blues, odczuwa w niedzielę wieczorem i myśli o pracy ustawicznie, co powoduje stres i zdenerwowanie – mówi Małgorzata Majewska.

Z syndromem poniedziałku można walczyć. Po pierwsze, weekend powinien być okazją do tego, żeby się psychicznie zresetować. Trzeba odpocząć, wyspać się i poświęcić czas na przyjemności. Robienie w tym czasie planów zawodowych na cały nadchodzący tydzień czy analizowanie konfliktów interpersonalnych będzie powodem jeszcze większej niechęci i obawy przed pierwszym dniem tygodnia.

Źródło: Newseria Lifestyle
Źródło zdjęć: Shutterstock

Komentarze (36)

... 28.05.2015 20:43 Zgłoś
Jedynym lekarstwem, na ta okrutna chorobe, jest podwyzszenie placy minimalnej do 30 tys eu miesiecznie.
myszaturbo 27.05.2015 14:27 Zgłoś
ojej ale z pani wykształcona kobieta
Krystyna 27.05.2015 10:28 Zgłoś
Kiedyś miałam to samo, gdy tylko przypomniałam sobie przekleństwa i ten paskudny, wiecznie podniesiony głos.
kazio 27.05.2015 06:53 Zgłoś
przez ten "telewizyjny" uśmiech i ciągłe "takowanie" wypowiedź tej pani staje się niespójnym bełkotem i świadczy o tym, że nie ma bladego pojęcia o tym co mówi lub sama w to nie wierzy, przeczytanie kilku książek o coachingu nie daje wiedzy o życiu i realiach polskiej mentalności
Fafik prawdę Ci powi 26.05.2015 00:22 Zgłoś
Jak pracujesz ciężko do soboty a niedziele spędzasz aktywnie z rodziną to kiedy masz czas na odpoczynek. Mobing srobing. Twarde charaktery dają rade. Twardym trzeba być. Sami sobie zgotowaliśmy los. Gdzie mężowie tych dręczonych żon, bracia i szwagry. Moment, chwila rozmowy bez przemocy i już jest inaczej. Trzeba naród uświadamiać że jestesmy SŁOWIANAMI. Dać w morde w słusznej sprawie - potraimy.
Gość 25.05.2015 23:55 Zgłoś
trzeba mu obić ryja w ciemnej ulicy
Gość 25.05.2015 20:01 Zgłoś
jak zmienicie w Wyborach...PO /PSL/ZSL to będzie lepiej!!!
Gość 25.05.2015 18:16 Zgłoś
Dostaliśmy to w pakiecie z bananowym kapitalizmem...i rozwaloną w mak gospodarką...
Gość 25.05.2015 17:58 Zgłoś
a to w każdej pracy jest. no bo takie dysproporcje płac jakie są w polsce to istne prześladowanie. mobbing to przy tym pikuś. to dopiero stres mentalny. a jeszcze najwięcej upier...ją z tych najniższych płac pod pretekstem źle wykonywanej pracy lub małej wydajności
Gość 25.05.2015 17:19 Zgłoś
To, że w poniedziałek mamy najmniejszą wydajność pracy fizycznej i psychicznej wynika z siedmiodniowego cyklu biorytmu człowieka. A wszystko przez hormony nadnercza, które człowiek produkuje właśnie w siedmiodniowym cyklu. Oto cała filozofia :)
Tomasz 25.05.2015 14:24 Zgłoś
komendant powiatowy straży pożarnej w G.......po wydaniu niezgodnych z prawem decyzji pozbawił mnie równoważnika za brak lokalu mieszkalnego, sprawę ostatecznie przegrał przed sądem. Przy pomocy komendanta wojewódzkiego przeniósł mnie do służby w Białymstoku,po czym niezwłocznie awansował na stanowisko zastępcy komendanta wojewódzkiego by wykorzystać swoją złośliwość i ustawić przeciwko mnie komendanta miejskiego i jego zastępców, dowódcę jrg, dowódcę zmiany, sekcji, Obecnie życie moje jest pozbawione sensu i bóg raczy wiedzieć do jakiego stanu zostanę doprowadzony wkrótce. Pozdrawiam Tomasz L
zaza 25.05.2015 14:07 Zgłoś
Ciekawe czym stresują się bezrobotni?Jeśli praca jest udręka,zawsze mozna z niej zrezygnować
Greg 25.05.2015 14:07 Zgłoś
Ja mam się w weekend zresetować???? Mój szef jest takim porąbańcem, że musiałbym przez miesiąc do pracy nie chodzić, aby choć trochę zapomnieć o pracy i tym co tam się dzieje. Nie przyjmuje do siebie żadnej wiadomości oprócz dobrej, zła wiadomość choćby była z jego winy jest kłamliwa i zapewne doprowadził do takiej sytuacji któryś z pracowników. W zasadzie każdy pracownik to złodziej , oszust, nierób i głupek. Najlepszy pracownik to taki co sie boi, bo mu do głowy nie przyjdzie, żeby się zwolnić. Pracownik musi mieć cały czas nadmiar zajęć tzn. min. 10x tyle ile może przerobić + w gratisie co godzinę pytanie dlaczego to jeszcze nie jest zrobione. Można by tak długo wymieniać ale to nic nie zmieni. W Polsce jest wielu właścicieli firm, którzy wręcz pastwią się nad ludźmi ale nikt z tym nic nie robi bo tak wygodniej, a taka kanalia czuje się bezkarnie i nakręca się jeszcze bardziej. Niestety taki mamy kraj.....
sowwa 25.05.2015 14:02 Zgłoś
a co mąż robi...??? bo nie łapię ....
ala 25.05.2015 13:52 Zgłoś
Pani naużywa słowa "Tak". W zupełnie zbędnych miejscach. np: ...na tej podstawie możemy stwierdzić, że jest to ogólnoświatowy problem- tak- osób, które maja w poniedziałek przystąpić do pracy...... a jak sobie poradzić z takim syndromem -tak-, przede wszystkim......dobrym sposobem jest tez pozytywne myślenie -tak -im bardziej.... Naliczyłam w całej wypowiedzi 7 tak użytego bez powodu. dla mnie jest to drażniące.
Gość 25.05.2015 13:49 Zgłoś
Pracuje na zmiany, soboty niedziele, święta - jaki to syndrom?

Pokaż następne komentarze